Funkcjonariusze CBŚP i KAS zatrzymali kolejnych 8 osób podejrzanych o pranie pieniędzy pochodzących z przestępstw, popełnianie oszustw i poświadczanie nieprawdy w dokumentach. Według śledczych zatrzymani współpracowali z gangiem, którego członkowie podejrzani są m.in. o lichwę. Z ustaleń śledztwa prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Kielcach wynika, że członkowie grupy wyłudzali nieruchomości w zamian za wysoko oprocentowane pożyczki, które nie odzwierciedlały faktycznej wartości obiektów.
Policjanci z Zarządu w Kielcach Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP), pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Kielcach, prowadzą śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej. Z ustaleń śledztwa wynika, że członkowie grupy udzielając wysoko oprocentowanych i krótkoterminowych pożyczek, przejmowali nieruchomości stanowiące zabezpieczenie ich spłaty. Według śledczych grupa mogła działać w latach 2008 - 2015. W tym czasie mogli oszukać wiele osób, przejmując od nich nieruchomości. Z ustaleń policjantów wynikało, że osoby będące w bardzo trudnej sytuacji życiowej, wpadały w macki zorganizowanej grupy przestępczej. Poszkodowani znajdowali w prasie lub w internecie ogłoszenia, gdzie proponowano wysokie pożyczki gotówkowe pod zastaw nieruchomości, z krótkim okresem spłaty. Wysokość pożyczek wahała się od kilkunastu do kilkuset tysięcy złotych, a czas na ich spłatę wynosił od kilku miesięcy do roku. Wartość nieruchomości stanowiących zabezpieczenie spłaty pożyczki co najmniej kilkukrotnie przekraczała wartość niespłacanej pożyczki. Umowy pożyczek konstruowane były w ten sposób, iż w przypadku braku jej spłaty pożyczkodawca przejmował nieruchomość, która stanowiła zabezpieczenie pożyczki.
Trzon grupy został rozbity w październiku 2021 roku, kiedy to zatrzymano 13 osób, więcej o sprawie można przeczytać w materiale pt.: Pokrzywdzeni nie zdawali sobie sprawy, że biorąc pożyczki tracą majątek.
Na tym sprawa się nie zakończyła, ponieważ prokurator Prokuratury Okręgowej w Kielcach wspólnie z policjantami Centralnego Biura Śledczego Policji i funkcjonariuszami Świętokrzyskiego Urzędu Celno-Skarbowego (KAS) prowadzili dalsze intensywne czynności, aby ustalić wszystkie osoby współpracujące z rozbitym gangiem. W efekcie przeprowadzili kolejną akcję, podczas której zatrzymali 8 osób. Działania przeprowadzono w województwie pomorskim, wielkopolskim, warmińsko-mazurskim, mazowieckim i łódzkim. Zabezpieczono także mienie należące do podejrzanych w postaci pieniędzy i samochodu o łącznej wartości ponad 100 tys. zł. W akcji uczestniczyli policjanci z Zarządu w Kielcach i w Gdańsku CBŚP oraz funkcjonariusze Świętokrzyskiej Krajowej Administracji Skarbowej. W Prokuraturze Okręgowej w Kielcach zatrzymanym przedstawiono zarzuty m.in. prania pieniędzy pochodzących z przestępstw, popełnienia oszustw i poświadczania nieprawdy w dokumentach.
W śledztwie występuje już 32 podejrzanych, którym przedstawiono łącznie ponad 100 zarzutów.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.