Iga Świątek pokonała Cristinę Bucsę 6:4, 6:0, awansując tym samym do drugiej rundy zawodów! Pierwsza partia to była dopiero rozgrzewka!
Po 2-tygodniowej kontuzji, liderka rankingu WTA w końcu pojawiła się w Paryżu w pełni gotowa do walki. Całe szczęscie tajemnicza kontuzja nie okazała się na tyle poważna by zaniechać udziału w Roland Garros. Jednak też utrudniała ocenę obecnej formy Polki.
Wszystko miało się okazać dopiero w meczu z Hiszpanką Cristiną Bucsą. W tym roku obie panie miały już okazję raz spotkać się na korcie podczas Australian Open. Wtedy to Świątek popisała się znakomitą taktyką i z łatwością wygrała pojedynek 0:6, 1:6. Więc Bucse nadażyła się idealna okazja na rewanż.
Z początku meczu mogło się wydawać, iż Hiszpanka ma w garści naszą zawodniczkę, Świątek nie mogła się skupić, ciągle wyrzucała piłkę po za kort oraz nie mogła złapać rytmu. Jak by tego było mało silny wiatr wiał jej prosto w twarz. Na szczęście przeciwniczka nie potrafiła wykorzystać nadarzających się okazji.
Po przerwie Iga Świątek odreagowała i skupiła się na grze. Zaczęła uderzać płynniej i dokładniej. A po kolejnych pomyłkach Buscy, Polka z łatwością prześcignęła ją w punktach. Pod koniec wynik był już przesądzony. Nawet sama Hiszpanka się z nim pogodziła. Finalnie liderka WTA wygrała 6:4, 6:0, czyli podobnie jak wtedy w Melbourne.
Awansując do drugiej rundy Roland Garros, Świątek zmierzy się z Amerykanką Clarie Liu.
2025-05-07 06:06:44
– Polska bardzo dynamicznie się rozwija, to jest dla mnie wielka radość, że 10 lat mojej prezydenckiej służby przyniosło wiele pozytywnych zmian – zaznaczył Prezydent.